Druga rocznica kampanii społecznej „Wyprzedzamy nowotwór”
Druga rocznica kampanii społecznej „Wyprzedzamy nowotwór”

Druga rocznica kampanii społecznej „Wyprzedzamy nowotwór”

Kampania społeczna „Wyprzedzamy nowotwór” na dobre wpisała się w rajdowe klimaty. Już od dwóch lat nasza akcja pojawia się podczas każdej rundy mistrzostw Polski. 29. Rajd Rzeszowski rozpoczął tegoroczny sezon rajdowy i przypomniał jakie emocje towarzyszą rywalizacji na odcinkach specjalnych. Po raz kolejny pokazał również, że zawodnicy chętnie wspierają akcje charytatywne.

Rajd Rzeszowski to impreza szczególna, bo właśnie w Rzeszowie w roku 2018 wszystko się zaczęło. Na początku sierpnia z symbolicznymi naklejkami kampanii na odcinki specjalne ponownie wyjechali wszyscy zawodnicy Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski oraz kilka załóg Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Kampania, która jest połączeniem edukacji zdrowotnej ze sportem motorowym, ma na celu zwrócenie uwagi rodziców i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej na fakt, że dzieci również mogą chorować na nowotwór.

Akcja, której celem jest zmiana świadomości społecznej wymaga czasu i wytrwałości. Niektórym może się wydawać, że wszystko już zostało powiedziane. Ja jednak twierdzę, że musimy jeszcze wielokrotnie powtórzyć nasz komunikat. Kampania na szczęście nie ma terminu ważności. – mówi z uśmiechem Emilia Kotarska, członek zarządu Fundacji.

Każdy rajd, to nowe osoby, które dowiadują się o kampanii i o problemie z diagnostyką choroby nowotworowej u dzieci. Dlatego warto działać dalej. – dodaje Wojtek Sroczyński, dziennikarz, kierowca rajdowy, pomysłodawca akcji.

Głównym celem kampanii społecznej „Wyprzedzamy nowotwór” jest poprawa wczesnej diagnostyki choroby nowotworowej. – W tym roku nasza kampania nabiera dodatkowego znaczenia. Od kilku miesięcy w mediach dominuje jeden temat,  koronawirus i Covid19. Pamiętajmy jednak, że choroby onkologiczne nie śpią i nie czekają na czas „po pandemii”. Jeśli zauważymy u dziecka niepokojące objawy, musimy niezwłocznie udać się do lekarza – mówi Emilia Kotarska.